Burzliwy dzień…

Dawno nie doznałem tylu sprzecznych emocji…

Czy człowieka muszą targać tak sprzeczne i zmienne emocje? W przeciągu minut zmienia się postrzeganie świata… Rzeczy które przed momentem śmieszyły nagle drażnią.

Z reguły jestem osobą która trzyma emocje na wodzy, kontroluje się i nie pokazuje zbędnych emocji… Tak też był i dziś, po całkiem przyjemnym spędzeniu czasu z przyjacielem wróciłem do mieszkania. Zbliżający się egzamin nie powoduje większych zmartwień dlatego zająłem się  codziennym rytuałem , wiadomości, jakaś mała rozrywka i nauka…

Jednak kobiety naprawdę potrafią namieszać w naszym życiu… Jedno wydawać by się mogło niewinne zdanie, a zaczynam cały płonąć ze złości, czasem zazdrości… A zaraz potem rozmowa jak by nigdy nic jak gdyby żadne słowo nie zostało wypowiedziane… Która wprowadza jeszcze większy niepokój…

W takim oto stanie staram się zasnąć… Na tarczy zegara godzina 3:00 emocja ciągle buzują…

Muzyka przynosi ukojenie… stare dobre utwory przypominają czasy w których z wszytkim dawałem sobie rade… tak będzie i tym razem.

~ - autor: wilkszary w dniu luty 6, 2008.

Dodaj komentarz